Tynk japoński – ciepło, miło, łatwo
Szukasz czegoś mniej standardowego do pokrycia ścian w przedpokoju lub sypialni? Może zamiast zwykłej farby, modnych fototapet lub trudnych w ułożeniu tynków strukturalnych zdecydować się na tynk japoński?
Tynk japoński (inaczej tapeta płynna) znów wracają do mody. To niezwykle łatwa w nakładaniu struktura, którą nazywa się niekiedy płynną tapetą. Tynk japoński w opakowaniu wygląda dość niepozornie - ścinki celulozy, nitek i błyszczących fragmentów nie przekonują do tego, że nasz ściana po nałożeniu będzie wyglądać atrakcyjnie. Wystarczy jednak obejrzeć próbnik, aby się przekonać o tym, że tynk japoński może być naprawdę ciekawym pomysłem dekoracyjnym.
Zalety tynku japońskiego:
- dodatkowe docieplenie (tynk japoński działa jak 1 cm warstwa styropianu)
- miłe w dotyku ściany
- zakrycie pęknięć i ubytków ściany
- łatwość nakładania
- regulacja wilgotności w pomieszczeniu
- wysoka elastyczność
- spora odporność na zabrudzenia (których przez strukturę nie widać)
- bogata paleta kolorystyczna
Tynk nakładać można samodzielnie - nie stanowi to większego problemu. Na zagruntowaną ścianę nakładamy rozmieszane z wodą włókna i rozprowadzamy masę wałkiem. Schnie szybko, a nierówna struktura sprawia, że pęknięcia i nierówności ściany przestają być widoczne. Zasadniczą jedyną wadą tynku japońskiego jest jego cena. Worek tynku japońskiego, który wystarcza na 3-5 metrów ² kosztuje od 60 do 120 zł.





